Moi rodzice mieli wczoraj po drodze przez Białkę, więc zdecydowali się zajrzeć do stadniny i przywieźć stamtąd trochę zdjęć dla tych, którzy podobnie jak my, mają strasznie daleko do państwowych stadnin, a chcieliby zobaczyć, jak jedna z nich wygląda jesienią. Kiedy zbliżali się do Białki, krajobraz okolicy zupełnie nie przypominał tego, który mamy tu na Pomorzu Zachodnim. Przydrożne kapliczki wyznaczały drogę, a drewniane domki zmuszały do zatrzymania i podziwiania architektury kresów.







Kiedy dostrzegli przy drodze dwie krowy z pięknymi szczupaczymi profilami, byli pewni, że Białka jest tuż, tuż.


Wjazd do Bialki: